Arbiter bankowy – pomoc dla klienta

Kryzys finansowy na świecie spowodował, że każdy, zarówno klient jak i bankier, zaczęli uważniej przyglądać się każdej wydawanej złotówce. No i też źródłom zarobków. W efekcie mieliśmy kilka kryzysowych sytuacji na linii klient – bank. Wiele z nich pozostaje nierozwiązanych. Arbiter bankowy ma być na to sposobem.

Problem powstaje wtedy, kiedy klient zaczyna być niezadowolony z usług banku. A to nienależnie pobrana prowizja, a to nieuzasadniony wzrost oprocentowania, a to wezwanie do zapłaty jakiegoś bliżej nieokreślonego ubezpieczenia. Konfrontacja klienta z bankiem to jak starcie Dawida z Goliatem. Duża asymetria siły, jednak bez jednoznacznego wskazywania faworyta. Klient bankowości nie jest bowiem bezbronny w walce z potężną instytucją. Ma do dyspozycji choćby arbitra bankowego.

Arbiter bankowy to instytucja działająca przy Związku Banków Polskich. Jest powołany do rozstrzygania sporów między klientami a bankierami dotyczącymi… pieniędzy. Jednak z tego co pamiętamy kwota sporu jest ograniczona bodaj do 8 000 PLN. Powiedzmy sobie, że nie jest to kwota duża. Wydaje się, że limit obowiązuje z uwagi na wewnętrzne ustalenia całego związku.

Co mamy dalej? Arbiter bankowy wydaje wiążące dyspozycje jak sądzę w stosunku do banków zrzeszonych w ZBP. Jest finansowany ze składek ZBP (takie mam przypuszczenie). Nie chcę mu zarzucać jakiejkolwiek stronniczości, ale spodziewam się, że działania arbitra mogą nie być „szybsze niż lecący pociąg”.

Tak czy owak jest możliwość skorzystania z usług arbitra. Osobiście preferowałbym jednak UOKiK, który mocno się uaktywnił w czasie kryzysu. Przynajmniej medialnie. Aczkolwiek jego dyspozycje były często skuteczne, bo afery w mediach często skutkowały wycofaniem się z niedobrych praktyk. A o to przecież chodzi…

Tagi: , ,

Reply

You must be logged in to post a comment.

Copyright © 2012 Odszkodowanie, jednak dostać…